Krótkie historie. Ełk – Mityczna stolica Mazur

Oceń

Ełk – Mityczna stolica Mazur


„Raz rozłączone – na wieki rozłączone – mówiła Sonja Turk: nie ma żadnego zaczynania od nowa” (S.M.: S. Lenz; H. Reinoß, „Eine Reise durch Ostpreußen”, 1989) – Stefan Marcinkiewicz, autor właśnie wydanej publikacji „Mityczna stolica Mazur. Między Ełkiem a Lyck”, przygląda się swemu miastu, mitom i procesom zachodzącym na całym obszarze Mazur, od XIX wieku po aktualne czasy. Czy z Ełkiem, Mazurami i mitami jest tak, jak mówiła Sonja Turk, bohaterka z książki „Muzeum ziemi ojczystej” S. Lenza?


S. Marcinkiewicz przygląda się powstawaniu mitu: początkowo wyidealizowanej historii pruskiego generała H. J. von Günthera, ełckiemu gimnazjum, które kształciło elity niemieckie, wydawcy pisma „Ha-Maggid” i silnej społeczności żydowskiej, linii kolejowej i rozwojowi dróg, symbolice wojny prusko-francuskiej oraz życiu intelektualnemu, któremu wcześniej przyglądał się i które opisał M. Toeppen. Faktem jest, iż ówczesne Mazury posiadały swoją osobliwą piękność (S.M.: Otto von Corvin, „Neue preußische Provinz Konigsberg”, 1858) i że w XIX wieku do opinii publicznej przedarł się informacja, iż ówcześni ełczanie określali swoje miasto „stolicą Mazur”.


Do takiego przekonania ówczesnych ełczan doprowadziły zmiany w krajobrazie miejskim, nowa zabudowa, które zaczęły nadawać miastu bardziej wielkomiejski charakter czyniąc go niejako naturalnie, w ich mniemaniu, początkowo stolicą wschodnich Mazur. I wojna światowa, pomimo ducha wschodniopruskości wskrzeszonego przez Hindenburga, doprowadziła do znacznych zniszczeń, ale sławetna przemowa cesarza Wilhelma II była tak dopingująca, że jej następstwem była propaganda jedności:  tworzono cmentarze wojenne, które łączyły wszystko w jeden obraz Ojczyzny, a plebiscyt doprowadził do kolejnego przełomu świadomościowo-tożsamościowego: Ełk stał się już stolicą całych Mazur, a temu mitowi towarzyszył duch niemieckości. To już nie tylko stolica, ale i „ostatnia kolonia Niemieckiej Rzeszy” (S.M.: G. Seidel, „Zum Geleit! Festschrift cur Feier des 500 jährigen Bestehens von Lyck”, 1925), gdzie usuwało się osoby o „skłonnościach lewicowych” i antynazistowskich przekonaniach, gdzie rozwijał się nazistowski etnonarcyzm.


Pomimo budowanej pozycji wizerunkowej Ełk rywalizował m.in.: z Giżyckiem o miano stolicy Mazur. Nagłe wykluczenie z ruchu turystycznego i I wojna światowa zepchnęły jednak miasto w kryzys gospodarczy, detronizując je na jakiś czas. Dzięki solidarności miast niemieckich Ełk szybko został odbudowany, tym razem z rozmachem i w duchu wielkomiejskości, z reprezentacyjnym centrum i ratuszem, ponownie pracował na miano oddanej stolicy. Ten rozmach popłacił, gdyż już w latach 30. i 40. XX wieku Ełk w przewodnikach nastawionych na turystykę patriotyczną funkcjonował oficjalnie jako stolica (niemieckich) Mazur i uświęcona kraina. Według Christel Moczarski (S.M.: Christel Moczarski, „Der Kreis Lyck. Ein ostpreußischer Wirtschaftsraum”, 1938) Ełk był skazany z góry na sukces dzięki geograficznemu położeniu, powołaniu urzędu archiprezbitera, który obejmowały oświecone osoby duchowne, funkcjonowaniu teatru, szkolnictwu i istnieniu drukarni, garnizonowi, urzędom (sąd krajowy), kolejowemu węzłowi komunikacyjnemu i …pobytowi polskich emigrantów, dla których Ełk był etapem przejściowym w podróży za ocean. Kwitł także handel na granicy, w którym nie bez znaczenia było z kim sąsiadowały ówczesne Mazury.


Co ciekawe, ogólny rozwój gospodarczy, rozwój środków komunikacji i postęp techniczny związany ze zmianą obyczajów (np.: zakupy poprzez sprzedaż wysyłkową) były również przyczynami jednoczesnego zmniejszenia roli Ełku, a zwiększenia kulturalnych wpływów Królewca, jako stolicy prowincji (lepiej sytuowani mieszkańcy Ełku zaczęli czuć się więźniami prowincji, co w konsekwencji prowadziło do wydawania osiąganych dochodów poza Ełkiem). Pomimo trudności,  wielkomiejskość Ełku była jednak rekompensatą za wiele lat upokorzeń i pogardy dla bycia na uboczu i koniec końców miasto stało się też i centrum ideologii wschodniopruskiej. Stało się też później niechlubną stolicą brunatnych Mazur: Najpiękniejsze Miasto, Stolica Regionu, Kraina na Rubieżach – hasła te to zaczarowywanie rzeczywistości, dodawanie sobie ważności, reklama oraz niemiecka propaganda, niewątpliwie jednak gospodarczy rozwój miasta umacniał takie przekonania, mimo, iż atrakcyjność innych mazurskich miast stawała się konkurencyjna dla Ełku.


Ełk jako Stolicę Mazur należy więc rozpatrywać w kontekście XIX-wiecznych procesów narodowotwórczych i asymilacyjnych (zerwanie z ideą wieloetnicznego i wielokulturowego państwa), których siłą napędową było mieszczaństwo – niemieckojęzyczne elity i modnego darwinizmu społecznego ukazującego wyższość niemieckiej kultury. Rozważania o słuszności miana „Stolicy Mazur” mogą także i pozostać na etapie rozważań o samozwańczych tytułach, przyszła jednak epoka kultu niemieckości, kiedy i hasło „Masurens Hauptstadt – Lyck” lepiej było zastąpić terminem „południowo-wschodnie Prusy Wschodnie”, aby nie było połączenia z terminem etnicznym. Brunatność czasów II wojny światowej pogrzebała wbrew pokładanych nadziejom wielkomiejskie aspiracje miasta i przypieczętowała koniec mrzonek o stolicy. Do 1945 roku Mazury nigdy też nie stały się oficjalnie rejencją, ani Ełk oficjalnie stolicą.


Powojenną rzeczywistością „Stolicy Mazur” zajęli się szabrownicy oraz wyzwoliciele: 1 lipca 1945 roku miasto Ełk liczyło zaledwie 1765 mieszkańców (16243 w 1939 roku). Mieszkańcy Ełku, którzy przeżyli, przeszli etap weryfikacji lub wysiedleń i migracji, stali się uchodźcami, opuszczali swoje miasto, a na ich miejsce przybywali nowi przesiedleńcy i repatrianci. Mazury definitywnie zerwały z mazurskim mitem „Stolicy Mazur” i stały się  po prostu krainą o atrakcyjnych walorach przyrodniczych, bez mazurskości. Włączone do województwa białostockiego (68,1% mieszkańców powiatu ełckiego pochodziło z białostocczyzny), trawione powojennymi zagrożeniami (przestępstwa, grabieże, oficjalny wywóz dóbr, problemy zdrowotne ludności, a także przyjęta mentalnie brutalna, wojenna zasada odpowiedzialności zbiorowej i klimat „ziemi niczyjej” oraz poczucie tymczasowości/degradacja) zajęły się życiem przyziemnym, a przedwojenny mit przydał się dopiero w przypadku poszukiwania wsparcia: W. Gomułka został pierwszym Mazurem otrzymując honorowe obywatelstwo Ełku.


Ogłoszenie W. Gomułki pierwszym Mazurem nie zmieniło ogólnych nastrojów. Po emocjach nacechowanych rewanżyzmem nastąpiło jednak podejmowanie prób przezwyciężenia poczucia obcości (cywilizacyjnej i kulturowej/materialnej) wśród ludności napływowej poprzez tworzenie nowej symboliki nawiązującej do katolickiego, polskiego i socjalistycznego świata, poprzez tworzenie nowego porządku historycznego: mit Stolicy Mazur został zastąpiony mitem  „Ziem Odzyskanych”, ziem piastowskich i lokalnych „bojowników o polskość”, np.: M. Kajka. Nowa symbolika była związana z etapem stalinizacji, gospodarki zespołowej, weryfikacji światopoglądowej, cenzury i działalności Urzędu Bezpieczeństwa (S.M.: T. Łabuszewski, „Śladami zbrodni. Przewodnik po miejscach represji komunistycznych 1944-1956”, 2012). Powstały pierwsze przemysłowe inwestycje i osiedla będące odpowiedzią na powojenny wyż demograficzny oraz wiążące się z nim problemy mieszkaniowe i socjalistyczną urbanizacją, a reforma administracyjna wprowadziła kolejne zmiany i utworzyła województwo suwalskie, w którego granicach znalazł się Ełk. Trudno było być Stolicą Suwalską.


Ełk pozostał jednak Stolicą Mazur w sercach byłych mieszkańców powiatu ełckiego, którzy kultywowali pamięć o dawnej ojczyźnie, którą mogli wreszcie odwiedzić w latach 70-tych najczęściej przeżywając rozczarowanie. Ełk to już nie był Lyck z 1938 roku lecz z 1945 roku i nie wszyscy potrafili to zrozumieć. Jeśli byli mieszkańcy Ełku tracili nadzieję żyjąc nostalgią to nowa zabudowa „wieżowcowa” odsłoniła ponowne marzenia włodarzy miasta o Ełku wielkomiejskim, PRL był wówczas dla mieszkańców Ełku epoką awansu społecznego (edukacyjnego). Kolejne zmiany kraju i dekomunizacja na nowo zreinterpretowały rzeczywistość żegnając mit „Ziem Odzyskanych” oraz przyczyniając się do zainteresowania pruską i mazurską historią, do pewnej formy idealizacji Prus Wschodnich, także w oczach powojennych mieszkańców Ełku. Bardziej zrozumiały stał się M. Kajka, jego mit i wtłoczenie w konieczność identyfikacji narodowej, identyfikacji poza wspólnotą języka, jak i zrozumiały stał się ekspansywność nacjonalizmów i szowinistycznych ideologii czy też brak możliwości samostanowienia.


Czy mit stolicy powraca, czy też jest to obojętne dla dzisiejszych mieszkańców Ełku i czy jest to możliwe? Małomiasteczkowy patriotyzm i lokalna stronniczość – być może to te uczucia i emocje będą już zawsze zmuszały ludzi, ponad systemami, do szukania dowodów na wyjątkowość miejsc, w których przyszło im żyć. Warto przeczytać „Mityczną stolicę Mazur” S. Marcinkiewicza, aby bliżej poznać Ełk i zadać sobie po prostu podstawowe pytania o mity, które nas tworzą, o ich podstawy i z jakich potrzeb wynikają, aby zrozumieć/przewidzieć, co jeszcze przed nami i jak budowana jest obecnie świadomość zbiorowa oraz tożsamość lokalna. Zrozumieć, pomimo, iż najczęściej „zdarzenia, jak i pojęcia w świecie ludzkim mają różne poziomy znaczeń, z których część ukryta jest przed świadomością potoczną” (S.M.: P.L. Berger, „Zaproszenie do socjologii”, 2001).


E. K.

Komentarze
Więcej w Ełk, Historia, Krótkie historie, kultura, Mityczna stolica Mazur. Między Ełkiem a Lyck, Olecko, Prusy Wschodnie
Nowy Paczkomat w Olecku

Firma InPost otworzyła w Olecku nowy Paczkomat. Maszyna mieści na Alejach Lipowych i jest trzecim tego typu punktem otwartym w...


Zamknij