Marek Gałązka o swoich marzeniach (chyba ostatnich) dotyczących Olecka

Oceń

Marek Gałązka pisze na swoim Facebooku i pisze do nas. A że jest to głos ważny wielu powodów, mamy nadzieję nie trzeba przekonywać. Co istotne Marek Gałązka nie tylko woła o pomoc dla teatru AGT, ale też proponuje dyskusję dotyczącą tego miejsca. 


Chciałbym się zwrócić do Olecczan i przyjaciół Olecka. Jako ten prowodyr paru rzeczy w naszym mieście, m.in. AGT z budynkiem po starym browarze i SZTAMĄ włącznie (1979) i z Przystankiem Olecko (1994-2007), a wraz z nim z Białą Lokomotywą od Ełku do Gołdapii przez Olecko i słynny piknik w Kowalach Oleckich. Czy nie możemy zadbać o AGT, które się już sypie, że grozi katastrofą i czy musi, to być kolejna sala kameralno-teatralna (widziałem projekt, który nie przeszedł). Czy nie mogłoby to pójść w kierunku nowoczesnego obiektu wielofunkcyjnego, głównie multimedialnego, ot choćby, jak taka namiastka berlińskiej National Galerii na po poniższym zdjęciu (TUTAJ), a po drugie. Stoi na dworcu lokomotywa, (a właściwie w parku przy dworcu) i nikt jej nie używa. Wiem, że to dar p. Zdzisława Bereśniewicza, rozmawiałem z nim o moim pomyśle, zgodził się. Przenieśmy ją do Centrum na Plac Zabaw i przemalujmy na biało.TO CHYBA JUŻ OSTATNIE MARZENIA DOTYCZĄCE MIASTA W KTóRYM JESZCZE ŻYJĘ, ALE CORAZ MNIEJ

Komentarze
Więcej w kultura, Marek Gałązka, Olecko
Syndrom sztokholmski i olecki Mesjasz. Wybory 2018

W środę (17 października) w kinie "Mazur" odbyła się "debata" przedwyborcza. Celowo piszę słowo debata w cudzysłowie, gdyż odbyła się...


Zamknij