Nerwówka w Ratuszu?

Nerwówka w Ratuszu?
4.2 (84%) 5 głosów

To był bardzo nerwowy tydzień w magistracie. „Burmistrzowi puszczały nerwy” – usłyszeliśmy od jednej z osób. Potwierdzają to niektórzy radni, a nawet sołtysi. Wiadomo, reforma edukacji, świński klops, w który wdepnęliśmy z powodu bierności i inercji urzędników i burmistrza, a tu widmo zagłady wisi nad Ratuszem.

 

Burmistrz w końcu zrozumiał, że lepiej się z mieszkańcami komunikować, niż nie komunikować. Pojawił się pierwszy numer gazety „Z oleckiego Ratusza”. Ktoś złośliwie zauważył, że jakieś 19 lat za późno. Ktoś inny, że za publiczne pieniądze burmistrz robi sobie już kampanię. I tak źle i tak niedobrze pewnie wzdychają w Ratuszu. A nas zastanawia, że dopiero prawdziwe widmo utraty władzy sprawiło, że burmistrz do ludzi przemówił. I nie wiemy cieszyć się czy smucić. Bo nie wiemy czy burmistrz przemówił bo zrozumiał, że dialog jest ważny, czy zrozumiał jak wiele znaczy dla niego władza?

W czasie ostatniej sesji Rady Miejskie Pani Grażyna Obuchowska poprosiła o odpowiedź na proste pytanie, dlaczego skoro o sprawie inwestycji w Imionkach wiadomo od grudnia dopiero teraz poinformowano o niej mieszkańców? Usłyszała m.in. od Przewodniczącego Rady Miejskiej Karola Sobczaka, który jak zawsze nie mógł powstrzymać się by nie pełnić funkcji rzecznika burmistrza, choć to on w pierwszej kolejności takie pytanie powinien postawić i burmistrzowi i urzędnikom, że wszystko było zgodnie z procedurami. Szczyt tupeciarstwa, który trudno będzie przypudrować nawet kolejnymi numerami „Z oleckiego Ratusza”.

 

Burmistrz nie krył swojej złości z powodu obywatelskiego zachowania mieszkańców Kijewa. Ci bowiem nie mogąc doprosić się wysłuchania w sprawie planów dotyczących ich szkoły udali się bezpośrednio do Kuratora Oświaty, który przyznał im rację. Bynajmniej nie na złość mieszkańcom Olecka i burmistrzowi. Przekonały go argumenty. Burmistrz i Pani Rękawek tych argumentów słuchać nie chcieli. I myśleli, że jak tupną nogą, to obywatele uciekną w kąt. A oni nie uciekli. Tylko poszli, tam gdzie pójść powinni. Burmistrz nie pozostawił na nich suchej nitki i udzielił obszernej wypowiedzi dla „Głosu Olecka” deprecjonując czyn mieszkańców Kijewa i zarzucając im działanie na szkodę gminy. Przy okazji dostało się Kuratorowi. Dziennikarze „Głosu Olecka” opatrzyli tekst solidnym tytułem i wrzucili na stronę, a tam złość ludzkości popłynęła w stronę mieszkańców Kijewa. Ot, solidna dziennikarska robota. Dziennikarz bowiem nie zapytał o komentarz ani zainteresowanych ani nawet Kuratora, któremu mocno się dostało. My zapytaliśmy i wkrótce rzecz całą opiszemy. Mamy nadzieję, solidnie. Jak widać nerwy puszczały nie tylko burmistrzowi…

 

Jutro (28 marca) o godz. 14.15 w Naczelnym Sądzie Administracyjnym odbędzie się rozprawa skargi kasacyjnej złożonej przez Wacława Olszewskiego na postanowienie wojewody warmińsko – mazurskiego o wygaszeniu mandatu burmistrza. Powiedzmy sobie szczerze niezależnie od wyroku (a może on być różny, miejmy tego świadomość) na przyszłość możemy sobie tylko życzyć by taki miecz Damoklesa wisiał nad władzą cały czas. Jak pięknie zmienia on nawet najtrwalsze nawyki władzy. Szkoda, że inaczej nie da się przekonać rządzących do tego by z ludźmi rozmawiali.

A burmistrz w Radiu 5 zapowiedział, że jak utraci mandat to chyba wyemigruje z kraju. Trochę to wszystko dziecinne. Zabiorą ulubione zabawki i od razu taki płacz?

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

Więcej w Kijewo, Olecko
Olecka delegacja na Kongresie Miast Sportowych

Ratusz informuje: O tym jak efektywnie  zarządzać  sportem w mieście na przykładzie nowych metod i  najlepszych praktyk dyskutowano podczas sesji...


Zamknij