Ponury pejzaż czyli przydrożne drzewa do wycinki. Kierowcy zadowoleni, drzewa jakby mniej…

673. Tyle dokładnie drzew w najbliższym czasie zostanie wyciętych wzdłuż Drogi Krajowej 65 na odcinku od granicy państwa (Gołdap) do granicy województwa (Prostki).

Kilkanaście dni temu jadąc DK 65 na odcinku między Ełkiem a Prostkami można było zauważyć masową wycinkę drzew. Co ciekawe drzewa w tym miejscu rosły w pewnej, jak się wydawało bezpiecznej odległości od skraja jezdni. Mimo to pracownicy mówiąc kolokwialnie cięli równo nie oszczędzając żadnego drzewa, nadając  i tak szaremu pejzażowi jeszcze większą ponurość. Zapytaliśmy więc GDDKiA skąd taki pomysł.

 

Karol Głębocki rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że wycinka jest niezbędna i uzgodniona z poszczególnymi gminami. Uzyskaliśmy na nią pozwolenie jeszcze w zeszłym roku zanim weszły nowe przepisy dotyczące wycinki. Prace związane z wycinką można dokonać tylko zimą. Pod topór idą drzewa zaklasyfikowane jako chore lub zagrażające bezpieczeństwu kierowców. W głównej mierze topole, bo to drzewa bardzo łamliwe i przy silniejszym wietrze gałęzie i konary spadają na drogę. Ale nie jest tak, że tylko wycinamy bo w tym samym czasie nasadzimy około 600 młodych drzew.

Cóż, wygląda na to, że na feralnym odcinku rosły same chore i niebezpieczne drzewa. Szkoda, mimo wszystko.

Komentarze
Więcej w droga krajowa nr. 65, ekologia, GDDKiA, Karol Głębocki
“Złe skrzyżowanie” mniej złe? Będzie sygnalizacja świetlna

Są skrzyżowania szczególnie niebezpieczne. I skrzyżowania źle zaprojektowane. Wjeżdża się na nie z duszą na ramieniu. Skrzyżowanie obwodnicy z drogą...

Zamknij