Dariusz Karniej – “Na siłę nikogo nie przyciągnę na zawody”

Pisaliśmy wczoraj (https://iolecko.com/artykul/116/Czy-sport-w-naszym-powiecie–umiera—.html) o dość niepokojącej sytuacji sportu w Olecku. Dziś poprosiliśmy o komentarz Dariusza Karnieja, organizatora imprez sportowych w MOSiR Olecko.

 

Redakcja iolecko.com: Z naszych obserwacji i wysyłanych przez Pana komunikatów wynika, że w Olecku, mieście posiadającym świetną sportową infrastrukturę sport zamiera. Czy ma Pan swoją diagnozę sytuacji?

 

Dariusz Karniej: Tak, ale nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, które Państwo wczoraj zamieściliście, że sport w Olecku umiera. Po pierwsze sport szkolny to jest wąski wycinek sportu w Olecku. Po drugie, ten sport nie umiera, ale jest problem i staram się to zasygnalizować, ufając, że kogoś to zainteresuje.

 

A kto miałby się tym zająć?

 

Wiele zależy od decydentów; dyrektorów szkół, wydziału oświaty, edukacji i kultury w Olecku i w końcu nauczycieli wychowania fizycznego. Ja jestem od powiadamiania, organizacji imprez. Nie decyduję o funduszach, a ani o tym czy dana szkoła weźmie udział w zawodach, czy nie. To suwerenne decyzje dyrektorów szkół i nauczycieli wychowania fizycznego. To zależy też od tego, czy są fundusze, czy jest transport itd. Różnie to bywa. Są też małe szkoły na przykład w Babkach Oleckich czy Judzikach, w których jest tak mało uczniów, że trudno zebrać jakąkolwiek drużynę. Natomiast jeśli chodzi o szkoły z Olecka, na przykład Gimnazjum nr 2 gdzie są klasy sportowe, to stawiam znak zapytania. Moje komentarze pod komunikatami są takimi znakami zapytania i sygnałami wysyłanymi do zainteresowanych.

 

A czy kilka lat temu sytuacja wyglądała lepiej?

 

Tak, lepiej. Ale rok temu zaczął się jakiś regres, a w tym roku jest dramatycznie jeśli chodzi o frekwencję. Są oczywiście imprezy, które cieszą się dużym wzięciem. Ostatnio mieliśmy XX Oleckie otwarte biegi, dla dzieci, młodzieży i dorosłych i wystartowało w nich prawie 430 osób, czyli bardzo dużo. Natomiast są takie imprezy, które się szumnie nazywają mistrzostwa powiatu w różnych dyscyplinach i tu już frekwencja wygląda kiepsko. Nie najgorzej jest jeszcze w podstawówkach. W gimnazjach zaczyna się dramat, a szkoły średnie, nie wiem, one same coś tam organizują, ale tam wygląda to jeszcze gorzej. Przyczyny są różne, pieniądze, niechęć dyrekcji, brak transportu, „niechciejstwo” nauczycieli, obawa przed kompromitacją.

 

Ale dlaczego się tak to zmieniło? Olecko „zawsze” miało bardzo dobrą infrastrukturę i pamiętam, że na boiskach ciągle ktoś grał, ale teraz często te boiska świecą pustkami.

 

Owszem infrastruktura jest bardzo dobra i będzie jeszcze lepsza. Jeśli chodzi o amatorskie uprawianie sportu to mógłbym długo. Sam czynnie uprawiam różne sporty – tenis, piłkę nożną, tenis stołowy. Jestem czynnym trenerem. Jeszcze do niedawna grywałem w oldboyach, jeździliśmy na turnieje, mieliśmy ligę – występowało w niej 10 drużyn. W tej chwili ciężko mi jedną drużynę zebrać. Od dwóch lat liga jest zawieszona, bo nie ma chętnych. Część ludzi wyjechała, część nie jest już zainteresowana, cześć nie ma pieniędzy. Przyczyny to doskonały temat dla socjologa. Mamy mnóstwo obiektów, ale co z tego. W tym roku we wrześniu i na początku października mieliśmy piękną pogodę. Pamiętam taki dzień, pogodny, słoneczny, weekend. 7 kortów, wszystkie do dyspozycji i tylko jeden zajęty – przeze mnie. Piękna bieżnia, gdzie nikt nie biega, a przecież może każdy, po to jest ta bieżnia. Prawie nikt nie jeździ na rowerze. I tylko dwie starze osoby z kijkami uprawiające Nordic Walking. Boisko ze sztuczną murawą także puste. Szkoda. Nie wiem czy ludzie siedzą przed telewizorem, przed komputerami, czy może śpią. A sport niesie przecież z sobą jakieś wartości; rywalizację, upór, walkę, rodzą się przyjaźnie. Sport przed telewizorem to jest coś zupełnie innego niż sport na żywo.

Z młodym pokoleniem jest kłopot. To znaczy są młodzi ludzie, którzy ćwiczą sporty walki, jest grupa orlików trenująca piłkę nożną, jest kilku tenisistów stołowych, natomiast to są sekcje. Problem jest z rekreacja. Tu się zaczyna problem. Nie wiem dlaczego im nie chce się przyjść spróbować pograć w tenisa, piłkę, pobiegać po bieżni. Pod tym względem jesteśmy daleko w tyle za Czechami, Słowakami, o Skandynawach nie wspomnę bo tam 70-80% społeczeństwa uprawia sport. A u nas mniej niż 10%. I Olecko nie jest jakimś wyjątkiem, to ogólna tendencja.

 

To jednak dość niepokojące, że młodzi ludzie, którzy mają tyle możliwości z nich nie korzystają. Udowodniono przecież, że sport rozwija, jest ważnym elementem edukacji, że to znakomity element prewencji. Bo jak młodzież uprawia sport, to nie ma „głupich pomysłów”. Tak się kształtuje charaktery, osobowości, tymczasem w Olecku hale przyszkolne stoją puste, boiska stoją puste, a na zawody powiatowe przyjeżdża jedna, dwie drużyny.

 

Na temat hal przyszkolnych nie będę się wypowiadał. Natomiast jeśli chodzi o młodzież, niewiele mogę zrobić. Na siłę nikogo nie przyciągnę na zawody ani nikogo nie zaproszę na kort, stadion czy halę. Dbam o informację, profesjonalna obsługę, zawody przeprowadzamy z duchem dyscypliny sportu, z duchem przepisów i fair play. Później przygotowuję protokoły, sprawozdania informacje prasowe. Tyle mogę.

Komentarze
Więcej w MOSiR, Olecko, Rekreacja
Mistrzostwa Powiatu Oleckiego w ,,siódemkach” piłkarskich dziewcząt – komunikat

Mistrzostwa Powiatu Oleckiego w ,,siódemkach" piłkarskich dziewcząt szkół gimnazjalnych. Termin i miejsce: 12.10.2011r, Boisko Orlik 2012 przy SP Nr 1...

Zamknij