Charlie Hebdo
Po zamachach z 13 listopada na okładce słynnego francuskiego tygodnika “Charlie Hebdo” został opublikowany satyryczny rysunek przedstawiający radosnego człowieka (z licznymi śladami po kulach) z napisem: “Wy macie broń, my mamy szampana”. Jest to satyra dosyć smutna i być może znów wywoła liczne polemiki.
W styczniu 2015 świat podpisywał się pod “je suis Charlie” (jestem Charlie) tym samym solidaryzując sie z redakcją tygodnika. Niewiele później podniosły się głosy, które z ofiar z łatwością czyniły winnych. Rysownicy byli winni, jak i żydowscy właściciele sklepu Hyper Cacher także. Powody tej winy to zbytnia wolność słowa i urażone uczucia religijne, albo po prostu wystarczyło być Żydem. Okazuje się, że takie zachowania są dosyć typowe. W psychologii nazywa się to poczuciem umiejscowienia kontroli. Jest to zdolność do określania przyczyn i uzasadnień dlaczego kogoś innego doświadcza jakieś zło, i że nie dotknie ono nas z tych właśnie określonych przyczyn – wiedzą o tym już satyrycy z Charlie Hebdo, gdyż musieli sobie poradzić z narastającą nieprzychylnością, chociaż byli ofiarami, którym należało się współczucie. Dziś ofiarami ostatnich zamachów są po prostu Francuzi i z pewnością znów podniosą się głosy oskarżające. Dziś już także jednak jest powszechnie wiadomo, iż określanie przyczyn tego dramatu nie ma sensu, bo jutro celem może być każdy, nawet my w Polsce, gdyż tego typu działania nie kierują się żadną logiką.
Nama Vanier – konsultantka Countering Violent Extremism od sześciu lat przebywająca m.in.: w Afhanistanie, Libanie i na południu Turcji, przygląda się fenomenowi radykalizacji. Co ciekawe, według jej opinii socjologia (przynajmniej we Francji) nie przygląda się temu fenomenowi. Pozostaje on jedynie w gestii policji (czyli już po fakcie dokonanym), a wymaga poważnych analiz. Dzisiaj statystycznie niemal każdy z nas ma w swoim otoczeniu kogoś, kto ulega różnorodnej radykalizacji.
E.K.

