A wszystko to przez Zuźkę, czyli dlaczego spacerowaliśmy po Olecku z pudłami na głowach?
Weszła pewnego razu do biblioteki i oznajmiła głosem nieznoszącym sprzeciwu: - Proszę Pani, musimy wziąć udział w tym konkursie. Na pewno wygramy i pojedziemy do Warszawy! Była przy tym tak przekonująca i z taką nonszalancją…
