Kupujemy oczyszczacz powietrza. Na jakie funkcje zwrócić uwagę?

Kupujemy oczyszczacz powietrza. Na jakie funkcje zwrócić uwagę?
5 (100%) 1 głosów

Szczególnie w okresie zimowym, gdy stężenie niebezpiecznych pyłów w powietrzu jest wielokrotnie przekroczone, specjaliści radzą, by ograniczyć wychodzenie z domu. Natomiast trzeba powiedzieć, że nawet w czterech ścianach nie jesteśmy całkowicie bezpieczni. Substancje szkodliwe bowiem przedostają się do naszych mieszkań, nie wspominając już o pleśni, kurzu, czy roztoczach, które często są już naszymi lokatorami. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na sięgnięcie po specjalne oczyszczacze powietrza. Na jakie kwestie zwracać uwagę przy ich wyborze?

Oczyszczanie

Producenci takich urządzeń stosują różne rozwiązania mające na celu poprawienie jakości powietrza. Jest ono filtrowane, dzięki czemu wyłapane zostają wszelkie niepożądane substancje. Niezbędny jest tutaj odpowiedni filtr, który zapewni jak najwyższą skuteczność takich działań. Zasysane do oczyszczacza powietrze powinno wydostać się z niego pozbawione zanieczyszczeń. Taki efekt można uzyskać dzięki cząsteczkowym filtrom HEPA, które wyłapują pyły PM10, a nawet te mniejsze PM2,5. W przypadku filtrów najwyższej jakości mowa o prawie 100% skuteczności w usuwaniu tych niepożądanych produktów spalania i emisji spalin. Z kolei dodatkowy filtr UV pozwala zneutralizować bakterie. Jednak samo oczyszczanie to nie wszystko, wszak można jeszcze bardziej uzdatnić to, czym oddychamy. W jaki sposób robią to profesjonalne urządzenia?

Uzdatnianie powietrza

Szczególnie w sezonie grzewczym zdarza się, że powietrze w domu jest za bardzo suche. To powoduje między innymi częstsze infekcje dróg oddechowych. Istnieją co prawdą specjalne nawilżacze, jednak gdy już decydujemy się na zakup oczyszczacza, to warto sprawić sobie sprzęt, który ma też taką funkcję.

Kolejną rzeczą jest jonizacja. Należy bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że wszelkie urządzenia w naszym domu, jak komputer, czy telewizor produkują niekorzystne dla organizmu jony dodatnie. Wpływają one negatywnie na układ oddechowy, nerwowy, czy hormonalny. Wytwarzanie jonów ujemnych pozwala uzyskać swego rodzaju równowagę sprzyjającą ciału, a do tego powoduje, że filtrowanie jest bardziej efektywne. Naelektryzowane cząsteczki są sprawniej przyciągane przez filtr. Kiedy mówimy o tego typu sprzęcie spełniającym kilka zadań, to ważną sprawą jest to, czy poszczególne funkcje mogą działać niezależnie od siebie. To znaczy, czy podczas czyszczenia nie uruchamiają się one jednocześnie. W końcu nie zawsze jest taka potrzeba. Na przykład zbyt wysoka wilgotność również nie jest aż tak zdrowa.

Eksploatacja oraz cena

Dostępne w sklepie produkty różnią się czasami diametralnie, jeśli chodzi o sposób działania. Aby taki sprzęt nie wymagał zbyt wielu dodatkowych czynności, warto przed jego zakupem sprawdzić, jak należy się z nim obchodzić. Wtedy mamy większą pewność, że będzie on regularnie używany. Istotna jest nie tylko częstotliwość takiej obsługi, ale też jej łatwość. W przypadku modeli z nawilżaczem dobrze zobaczyć jak duży jest zbiornik na wodę, bo gdy okaże się zbyt mały, to znacznie częściej będzie trzeba go uzupełniać. Z kolei, gdy chodzi o cenę urządzenia, to nie powinniśmy się sugerować jedynie kwotą, którą zobaczymy na paragonie. Istotną kwestią są także koszty eksploatacji, a te zależnie od modelu potrafią znacznie się od siebie różnić. Wpływa na nie cena poszczególnych filtrów oraz częstotliwość ich wymiany. Dobrze jest spojrzeć na taki wybór w nieco dłuższej perspektywie czasu. Obliczyć na przykład ile kosztuje sam oczyszczacz oraz zestaw potrzebnych do niego akcesoriów przez pięć kolejnych lat. Wtedy dopiero otrzymamy miarodajny wynik.

Domowy filtr powietrza z pewnością jest produktem, po który sięgać będzie coraz więcej osób, jeśli oczywiście w sprawie zanieczyszczenia nadal nic się diametralnie nie zmieni. Natomiast zdecydowanie nie powinno się takiego zakupu dokonywać na szybko, ale należy wszystko dobrze przemyśleć. Powyższe zagadnienia są tymi ważniejszymi, lecz nie jedynymi, bo przecież dochodzą jeszcze różne tryby pracy, głośność, czy choćby wydajność. Jak widać, jest kilka kwestii, nad którymi trzeba się zastanowić.

Komentarze
Przeczytaj poprzedni wpis:
Syndrom sztokholmski i olecki Mesjasz. Wybory 2018

W środę (17 października) w kinie "Mazur" odbyła się "debata" przedwyborcza. Celowo piszę słowo debata w cudzysłowie, gdyż odbyła się...


Zamknij