Warsztaty Terapii Zajęciowej piszą do ministra

Posłanka PiS Iwona Ewa Arent w piśmie przesłanym 21 listopada na ręce Ministra Pracy i Polityki Społecznej Władysława Kosiniak – Kamysza prosi o ustosunkowanie się wobec postulatów przesłanych przez pracowników i uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Olecku. W przekazanej interpelacji czytamy o trudnej finansowej sytuacji instytucji, o rosnących kosztach, niskich płacach i braku funduszy na niezbędne remonty.

 

Marta Romotowska, kierownik oleckiego ośrodka podkreśla, że przesłany na adres posłanki apel jest elementem szerszej kampanii. – To ogólnopolska akcja podjęta przez Warsztaty Terapii Zajęciowej na terenie całego kraju. Od 3 lat finansowanie naszych ośrodków pozostaje na tym samym poziomie, a koszty cały czas rosną. Na szczęście w Olecku sytuacja nie wygląda tak źle – podkreśla – ale w wielu ośrodkach na przykład Kętrzynie czy Augustowie władze samorządowe odmówiły wsparcia. W niektórych przypadkach powiedziano wprost – musicie szukać sponsorów.

 

W Olecku pracuje 7 instruktorów, psycholog, logopeda, instruktor zajęć teatralno – muzycznych. W zajęciach bierze udział 35 podopiecznych niepełnosprawnych intelektualnie i niekiedy ruchowo. W większości z okolicznych wsi. Dziennie kierowca, który dowozi i odwozi uczestników warsztatów przemierza 200 kilometrów w obie strony. Ale jak podkreśla Marta Romotowska, gdyby było więcej pieniędzy, to w zajęciach mogłoby wziąć udział więcej osób.

 

Na szczęście Warsztaty Terapii Zajęciowej w Olecku korzystają z gminnego budynku. Za darmo. Muszą tylko opłacić niezbędne koszty administracyjne. 85% budżetu instytucji pokrywa Państwowy Fundusz Osób Niepełnosprawnych pozostałe gmina i powiat. I za to trzeba pochwalić władze samorządowe. Bo dzięki temu, jak przyznaje Marta Romotowska sytuacja oleckiej placówki nie wygląda najgorzej. Choć bez wątpienia przydałyby się dodatkowe pieniądze, większe pensje, gdyż instruktorzy zarabiają nawet mniej niż nauczyciele. A praca nie jest łatwa. Niepełnosprawne dzieci, rodzice którzy uważają, że się „im należy” (nie wszyscy rzecz jasna), praca która wymaga odpowiednich kwalifikacji. – Nie chcemy wiele, chociaż troszkę, żeby można było godnie utrzymać ośrodek dlatego przyłączyliśmy się do akcji – dodaje na zakończenie Marta Romotowska.

Komentarze
Więcej w Olecko, Warsztaty Terapii Zajęciowej
Andrzej Sikorowski zamiast Awdiejewa. Nieoczekiwana zamiana

Jak się przed chwilą dowiedzieliśmy Alosza Awdiejew zamiast do Olecka pojechał do szpitala. Oznacza to, rzecz jasna, że nie wystąpi...

Zamknij